Obserwatorzy

wtorek, 9 stycznia 2018

Święta, święta :)

Nie wiem jak u Was, ale w naszym domu dekoracje świąteczne na dobre zaczynają gościć tuż przed Wigilią i są z nami zazwyczaj do 2 lutego :)

Na dworze brakuje nam świątecznej atmosfery ale w domu grzejemy się w blasku świec i różnych lampeczek, szkoda tylko, że tuż po Nowym Roku skończyło się błogie lenistwo. W międzyświątecznym okresie cieszyliśmy się spokojem i wolnym czasem, czytaliśmy książki, piliśmy winko i graliśmy z dziećmi w Dixit, Sabotażystę, Wilki i owce :)

(świąteczny rozgardiasz w kuchni) 






Nie mogło zabraknąć piernika długodojrzewającego :)) ...

... i lampki wina :)




 Choinka jak zawsze kolorowa, tylko na dole nic nie "dynda" aby nie kusić tego osobnika, którego już było widać powyżej, a tu w pełnej krasie:




Ozdób w tym roku powstało i dużo i mało. Sporo gwiazdek, które właściwie jeszcze gorące były rozdawane, łapacze snów, które też są w swoich domach i nawet nie zrobiłam im zdjęć :))) Ale najważniejsze jest to, że sprawiły komuś radość :)






 W tym roku zapisałam się do dwóch zabaw, całorocznych:

  • będę robiła karteczki u Uli
  • będę dziergała komin u Kamili
A w Klubie Twórczych Mam właśnie wystartowała zabawa wielkanocna i chociaż wokół jeszcze klimat Bożego Narodzenia to zrobiłam już pierwsze w tym roku ubranko na drewniane jajko, z motywem bazi i żółtych kwiatków:



Jeśli macie ochotę wziąć udział w zabawie zapraszam tutaj.

Po co to wszystko? Może dzięki takim zobowiązaniom będę bardziej systematyczna? Wyzwania zawsze mobilizują mnie do pracy, nie lubię wycofywać się z podjętych zobowiązań :))

Słoneczko od wczoraj zagląda nam przez okno i aż chce się żyć!

Buziaki gorące

Ania

środa, 3 stycznia 2018

Anioł dla Gabriela

a właściwie to aniołek dla Gabrysia :) yyyyy, prawdę mówiąc to dwa aniołki :D Ale po kolei ...

Tynka poprosiła mnie o boks z okazji chrzcin małego Gabrysia.

Wewnątrz boksu miał być szydełkowy anioł. Mam jednak wrażenie, że Anioły lubią chodzić swoimi ścieżkami i to co zaświta w mojej głowie nie zawsze uda się przerobić szydełkiem :)))
I dlatego pierwszy z aniołów to Gabriel - hipis z długimi włosami ...



a drugi już stateczny i z właściwym majestatem :D





I jeszcze rzut oka na boks z zewnątrz:



Lubię robić boksy, chyba praca nad nimi sprawia mi nawet większą frajdę niż przy kartkach. Wiadomo pracy jest ogrom, ale efekt naprawdę mi się podoba.

W tym roku czeka mnie I Komunia Marcina i Bierzmowanie Julki, zaczynam pomału przygotowania, bo oba przyjęcia będą w domu :) Będzie się więc działo!

Ściskam

Ania



wtorek, 2 stycznia 2018

Podziękowań ciąg dalszy :)

Nie wszystko udało się zmieścić w poprzednim poście i teraz też boję się, że mogę nie o wszystkim pamiętać.

Ale właśnie ... jeszcze na moment odbiegając od tematu, ale nie tak bardzo.
Od św. Mikołaja dostałam Notes. Nie taki zwykły notes tylko kalendarz na wybrany rok, kalendarz ze słowami bliskiej memu sercu Agnieszki Osieckiej. Myślę, że może on równie dobrze służyć przez kilka lat. Ja postanowiłam łapać w nim myśli i słowa, wydarzenia, ważne rzeczy o których powinnam pamiętać. Ale nie te związane z pracą, tylko z domem, rodziną, przyjaciółmi.

Moje motto na ten rok:


Myślę, że takie zapiski będą fajnym wspomnieniem na kiedyś ... :)


A wracając do podziękowań:
tuż przed Świętami dotarło do mnie jeszcze kilka paczuszek. Oj było w nich mnóstwo cudowności:

Od Gabrysi, dobrej i kochanej duszyczki, z którą w wirtualnym świecie znamy się wiele lat dostałam skrzyneczkę pełną pysznych herbat i paczuszkę suszonych grzybków, które idealnie nadały się do świątecznych potraw:




Od Kasi z Pracowni Esme karteczkę i zawieszkę :)



A w ramach zabawy - wymianki czekoladowej w Klubie Twórczych Mam dostałam:

od Bogusi Matusiak oprócz karteczki i czekolady śliczną deseczkę ze św. Mikołajem:


A od Marzeny Kaim śliczny zestaw: bransoletka plus dwie pary kolczyków i oczywiście czekolada i karteczka :)



Ode mnie poleciały upominki do Eli (karto_flanej). Niestety zdjęć nie zrobiłam i niestety paczka utknęła jeszcze przed świętami w Warszawie i tylko pozostaje mi mieć nadzieję, że niebawem stamtąd wyruszy w podróż do Niemiec.

Drugą paczuszkę przygotowałam dla Ani z Sosnowego Gaiku, znalazły się w niej oprócz punktów obowiązkowych czyli czekolady i kartki różne szydełkowe drobiazgi:




Fajnie wrócić do blogowego życia!

Całusy gorące na ten Nowy Rok :)
Ania

piątek, 29 grudnia 2017

Bardzo długi post ...

... bo bardzo długo mnie nie było.

Kiedy zakładałam tego bloga, przenosiłam się z innego miejsca w sieci, wydawało mi się, że gdy blog będzie tylko robótkowy to będzie mi łatwiej być na bieżąco i częściej publikować swoje prace. Niestety nie potrafię tak bez słowa od siebie. A z resztą nie zawsze się tak da, a przede wszystkim chyba jednak tak nie chcę.

Bardzo długo zbierałam się z odkurzeniem bloga, powstało kilka postów roboczych ale wszystkie poszły do kosza. Pewnie wiecie jak to jest, dłuższa przerwa w pisaniu powoduje, że z jednej strony chciałoby się napisać tak dużo, pokazać tak wiele, a z drugiej nie wiadomo od czego zacząć.
Może więc słowem wyjaśnienia, gdzie byłam jak mnie tutaj nie było.

Praca dała mi w ostatnich miesiącach mocno w kość, obowiązków służbowych przybywało, spraw do załatwienia nie ubywało, a prowadząc własną, jednoosobową działalność nie zawsze jest komu zlecić część rzeczy. Bardzo starałam się pozamykać stare, rozpoczęte w tym roku sprawy, aby w nowy rok wejść z czystym sumieniem (no może nie do końca ;) ) i wyprostowanymi sprawami.
Pochwalę się trochę ... przeprowadziłam kampanię edukacyjną dla mieszkańców Gniezna na temat walki ze smogiem. To taki mój malutki osobisty sukces, godziny spotkań w szkołach, na seminariach, dwie dość duże konferencje, radio. To wszystko było bardzo czasochłonne ale przyniosło mi satysfakcję. Potem przyszedł czas na ładowanie akumulatorów i nadrabianie zaległości bo przez ten czas lista spraw niezałatwionych mocno się wydłużyła.

Tym postem też chciałabym nadrobić kilka zaległości, a przynajmniej załatwić najważniejsze czyli podziękować :))
Dziękuję Wam wszystkim za to, że pomimo mojej nieobecności w Pracowni jesteście ze mną i pamiętacie o mnie. Dziękuję za wszystkie życzenia te urodzinowe (rety!ostatni post napisałam z okazji moich urodzin we wrześniu :(  ) i te świąteczne.
Od blogowych koleżanek dostałam wiele prezentów i cudownych kartek. Tak dużo, że będą dwa posty :))

Nie jestem w stanie pokazać Wam wszystkich bo część od razu została podkradziona np. przez moją nastolatkę (w szczególności myślę o wszystkich biżutkach :)) ) ale to co udało mi się sfotografować pokażę.

Dziewczyny z Klubu Twórczych Mam zrobiły mi fantastyczny prezent:


Ramka w wykonaniu Darii, oraz gwiazdki zawieszki choinkowe, karteczka, wisior i brelok .



Zakładka z filiżankami i słodkości to od kochanej Eli (karto_flanej)


 także śliczny kubeczek z herbatkami, kartki ...


i cudowny obrazek kotów według Rosiny Watchtmeister (Ela wie, że i ja i moja nastolatka uwielbiamy twórczość Rosiny)


A do tego od dziewczyn jeszcze papiery do scrapbookingu :))




Od Asi B. dostałam pudełeczko z pyszną zawartością (uwierzcie mi na słowo, były w nim pyszne kawy i herbaty):


Z Darią (Etoilee) mamy przyjemność spotykać się od czasu do czasu i wymieniamy się przy tych okazjach różnymi upominkami, np. dostałam moje ulubione bransoletki:


Z Justyną (tynką) również wymieniłyśmy w tym roku wiele paczek i wszystkich cudowności nie jestem w stanie pokazać :D pewnie tak jak i te od Darii będą się pojawiały przy różnych okazjach, świętach itp. ale chociaż kilka:

aby nie sprawdziło się powiedzenie, że szewc bez butów chodzi - trafiła do mnie cudna chusta :))



a do chusty perły w postaci bransoletki i kolczyków (te od kompletu dostała moja siostra gdyż niestety mam nie przekute uszy :) ) a turkusowe dostała Julka:





śliczny wianuszek:


i jeszcze skrzyneczka z motywem kotów Rosiny :)


 a do skrzyneczki świecznik:


O innych upominkach, w tym świątecznych i wymiankowych napiszę w kolejnym poście (obiecuję że nie będziecie musiały czekać tak długo!) ale jeszcze na koniec bardzo wyjątkowy prezent od wyjątkowej osoby - od Pawełka, syna Handalutki, który często bawi się razem z nami w wyzwaniach "Zrobione z Mamą" w Klubie Twórczych Mam. Paweł zrobił niesamowitą niespodziankę przygotowując box z niespodzianką:


a w środku życzenia i słodkości (ciekawe skąd wiedział, że łasuch ze mnie :))) )



Wszystko bardzo pomysłowo zrobione :) Naprawdę jestem pod wrażeniem :))





Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję!
To bardzo wzruszające otrzymywać takie piękne, wykonane ręcznie upominki i poznać grono tak wspaniałych osób.
Dziewczynom z Klubu Twórczych Mam dziękuję szczególnie, za to, że nie raz i nie dwa dadzą kopsa w tyłek abym zabrała się do roboty. Boję się, że gdyby  nie one, to moja nieobecność byłaby dłuższa, chociaż co najmniej od kilku tygodni bardzo chciałam tu wrócić i napisać kilka słów.

Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku będzie mnie więcej i w Pracowni i na Waszych blogach :***

Ściskam i jeszcze raz dziękuję!

Ania